Czwartek, 29 stycznia 2026r.

Imieniny: Zdzisława, Franciszka, Józefa

Strona główna / Edukacja / Prace domowe do reformy

Rzecznik Praw Dziecka podważa sens zadań domowych

Prace domowe do reformy

Foto: pixabay.com

Większość nauczycieli nie wyobraża sobie zakończenia lekcji bez zlecenia uczniom zadania domowego. Na dodatkowe obciążenie i natłok obowiązków szkolnych nie godzi się Rzecznik Praw Dziecka. List w tej sprawie trafił w ubiegłym tygodniu do resortu oświaty. 

- Uczniowie są przemęczeni, zniechęceni do zajęć szkolnych, nie mają możliwości odpoczynku oraz szans na realizowanie i rozwijanie pasji. Nauczyciel zadający obszerną pracę domową zwykle nie wie o pracach zadawanych z innych przedmiotów, czego efektem jest wielogodzinne spędzanie czasu przeznaczonego na odpoczynek, na nauce - nawet do późnych godzin wieczornych - uważa Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka.

Zadania domowe to obciążenie nie tylko dla uczniów, ale i całej rodziny. - Syn codziennie ma zadany tzw. "domowniczek". Zazwyczaj ja, czasami mąż musimy mu pomóc, albo przynajmniej sprawdzić, czy dobrze wykonał zadania - mówi pani Maria, mama drugoklasisty. - Z jednej strony dziecko uczy się systematyczności i to jest dobre, z drugiej strony tego jest tak dużo, że trudno to nadrobić po tygodniowej chorobie syna. 

Rzecznik Praw Dziecka powołując się na badania przeprowadzone przez Instytut Badań Edukacyjnych podkreśla, że zadawanie prac domowych nie przyczynia się do wzrostu efektywności nauczania. Co więcej, nadmierne obciążanie nimi dzieci może w niektórych sytuacjach skutkować spadkiem możliwości edukacyjnych uczniów. Rzecznik zwraca uwagę także na to, że nadmierne obciążanie dzieci pracami domowymi narusza prawa dziecka do wypoczynku i czasu wolnego oraz uczestniczenia w życiu kulturalnym i artystycznym, a także stanowi poważną ingerencję w życie prywatne rodzin, utrudniając podejmowanie wspólnych aktywności. 

Według badań IBE, polski uczeń spędza dziennie tylko nad językiem polskim i matematyką dodatkową godzinę poza lekcjami. To zacznie więcej niż uczniowie w innych państwach  europejskich nad wszystkimi przedmiotami. Zdaniem rzecznika, zmiana opinii pedagogów w podejściu do zlecania zadań do domu może być niełatwa, ponieważ przeświadczenie o konieczności dodatkowej pracy uczniów w domu jest silnie ugruntowana w polskim systemie edukacji. - Pierwszym, niezbędnym krokiem w tej sferze wydaje się zatem wprowadzenie współpracy nauczycieli w danym oddziale celu kontroli czasu, który uczeń ma przeznaczyć na zadania domowe i indywidualizowanie zadawanych prac, odpowiednio do potrzeb i możliwości dzieci - uważa Marek Michalak.

Teraz problem przeanalizować powinna Anna Zalewska, Minister Edukacji Narodowej. Jeżeli uzna skargę Rzecznika Praw Dziecka za zasadą, zmniejszenie obciążenia uczniów pracami domowymi może wejść w zakres nadzoru nad placówkami oświatowymi w kolejnym roku szkolnym.  

Autor: scie24