Sobota, 20 lipca 2019r.

Imieniny: Czeslawa, Hieronima, Małgorzaty

  • DOŁĄCZ DO NAS:

Strona główna / Kultura / Sacrum i profanum

XXI Festiwal Świnoujskie Wieczory Organowe

Sacrum i profanum

Foto: J.P.

W pierwszy, lipcowy piątek (05.07) Festiwal po raz pierwszy gościł znakomitych artystów. Na organach z 1027 roku grał mistrz Mariusz RYŚ, który oprócz organowej gry solowej akompaniował Małgorzacie LASOCIE – sopran.

Tym razem nie zabrakło muzyki Johanna Sebastiana BACHA, bo koncert rozpoczął Mariusz Ryś Preludium i fugą h-moll tego kompozytora, wydobywając w Preludium całe bogactwo dźwięków świnoujskiego instrumentu i z pasją, po mistrzowsku zagrane. Fuga spokojniejsza, melodyjna, w finale radosna. To był Bach, jakiego lubimy słuchać.

Następnie słuchano trzech Pieśni biblijnych op.99Antonina DWORZAKA;Hospodin jest mójpastyrz, Popatrziż na mne a smiłuj seoraz Boże! Boże! Piseń novou, zaśpiewanych kryształowym sopranem przez Małgorzatę Lasotę przy delikatnym organowym akompaniamencie M.Rysia.

Ponownie słuchano solowej gry organowej w popularnej melodii szwedzkiej „Nenia Wermlandica” w opracowaniu na organy Larsa EGEBJERA. 

Pewnym zaskoczeniem dla publiczności był utwór Tantum ergoCezara FRANCKA - spodziewano się kolejnego utworu organowego - który cudownie zaśpiewała M. Lasota. Były też pieśni polskich kompozytorów; Feliksa RĄCZKOWSKIEGO Duszo Chrystusowaoraz Stanisława KWIATKOWSKIEGOModlitwa. Obie uduchowione i niezwykle pięknie, wzruszająco zaśpiewane, z perfekcyjną trudną sztuką akompaniamentu M. Rysia długo oklaskiwane. 

I znów zabrzmiały organy w 3-ch częściach VII Sonaty op.127 Josefa RHEINBERGERA. Porywająco zagrane Prelude, Andante spokojne z melodyjnym tematem, a Finał pełen pasji. Wszystko w mistrzowskiej technice gry i wirtuozerii Mariusza Rysia.

Koncert kończyła pieśń Gioacchino ROSSINIEGO O salutaris Hostiaw wykonaniu M.Lasoty, której akompaniował M. Ryś. A kiedy artyści zeszli z chóru publiczność długo brawami dziękowała za muzyczny koncertowy wieczór pięknej muzyki w mistrzowskim wykonaniu.

Autor: M.P.
comments powered by Disqus