Sobota, 11 lipca 2020r.

Imieniny: Olgi, Kaliny, Benedykta

  • DOŁĄCZ DO NAS:

Strona główna / Region / Szpital jest od tego, żeby leczyć

Rozmowa z prof. Tomaszem Grodzkim, chirurgiem i samorządowcem.

Szpital jest od tego, żeby leczyć

Prof. Tomasz Grodzki od lat działa również jako samorządowiec.

Foto: Bartek Wutke

W miniony weekend w Międzyzdrojach doszło do spotkania nieformalnej grupy zrzeszającej dyrektorów szpitali z województwa zachodniopomorskiego. O celu takich spotkań oraz poziomie lecznictwa, rozmawialiśmy z prof. Tomaszem Grodzkim, przewodniczącym tego grona.

- Czemu poświęcone jest to spotkanie?

- Przede wszystkim ocenie wykonania kontraktu Narodowego Funduszu Zdrowia w zeszłym roku i na początku 2014. Przy okazji dyskusja na temat kontraktowania na nową perspektywę finansową. To jest spotkanie Kolegium Dyrektorów Szpitali Zachodniopomorskich. To nieformalna grupa zrzeszająca dyrektorów wszystkich szpitali. Staramy się na spokojnie, na bieżąco rozwiązywać merytorycznie najważniejsze problemy ochrony zdrowia. W naszym województwie nie ma strajków personelu, a kontraktowanie przebiega w miarę zgodnie. Szpitale są relatywnie mało zadłużone w stosunku do reszty kraju. To jest oczywiście wspólny wysiłek marszałków, wojewodów ale i dyrektorzy szpitali mają tu z NFZ swój skromny udział. Przyjęliśmy zasadę, że szukamy rozwiązań a nie awantur.

- Czyli omawiacie tylko kwestie finansowe?

- Nie. Kwestie fachowe również. Finanse zawsze przeważają ale część dyrektorów przyjechało ze swoimi zastępcami od spraw medycznych. Więc te kwestie merytoryczne czy medyczne też się pojawiają.

- Czy omawiacie również poziom usług medycznych?

- Ilość kar nałożonych przez NFZ, ilość błędów popełnionych przy rozliczaniu procedur... Ten poziom to nie jest tak zły jak niektórzy by chcieli ani tak dobry jakbyśmy mogli go mieć. I trzeba nad tym pracować, żeby był lepszy. Startując do europarlamentu chcę rozpocząć dyskusję o Europejskim Planie Zdrowotnym. Zwróćcie uwagę, że istnieje wspólna polityka rolna, monetarna, handlowa, celna. A o wspólnej polityce zdrowotnej nikt się nawet nie zająknie. Każde państwo za to odpowiada samodzielnie. W związku z tym różnice w serwisie są duże. I tak jak naszym rolnikom wyrównuje się szanse, nic nie stoi na przeszkodzie żeby w innym mechanizmie wyrównywać szanse na dobry serwis medyczny obywatelom Unii Europejskiej.

- Obywatele wyrównują sobie szanse sami, np. coraz więcej matek rodzi w Niemczech.

- Tak naprawdę mówimy o jednostkach, znam te dane dość dokładnie. Większość ludzi woli jednak leczyć się na swoim, wielu ludzi nie zna języka itp. W Polsce są takie ośrodki, gniazda które oferują dobre warunki i są takie które mają ten serwis poniżej oczekiwań. Chodzi o to, żeby to ustandaryzować, wyrównać, generalnie poprawić.

- O ile szpital w Świnoujściu opanował kwestie finansowe o tyle nie sposób odnieść wrażenia, że odbyło się to kosztem poziomu leczenia.

- Tu poruszył pan drugą stronę zagadnienia. Szpital nie jest od tego, żeby się bilansować. Szpital jest od tego, żeby leczyć a przy okazji, jeżeli wychodzi na zero, to jest dobrze. Tylko jest granica kompromisów jakościowych. Nie można oferować wszystkiego za te pieniądze, za cenę dużego Fiata, kiedy to kosztuje tyle co Mercedes. To co się oferuje musi być na jakimś minimalnym poziomie. W Stanach Zjednoczonych zniknęły małe szpitale, bo nie były w stanie utrzymać pewnych standardów. Jak się ma mało pacjentów to nie ma takiej możliwości. W Polsce te małe szpitale mają z tym duży problem, bo szukanie oszczędności odbywa się niby kosztem czegoś innego ale w końcu zaczyna rzutować na jakość świadczeń. A to nie tędy droga. Trzeba szukać innego rozwiązania, jak zabezpieczyć te miasta w których szpitale znikną. Można ich zastąpić grupowymi praktykami lekarzy - chirurg, ginekolog, internista, radiolog, pielęgniarki. To naprawdę na świecie się sprawdza. Nie wyważamy otwartych drzwi. Potrzeba pewnej odwagi, żeby się na to w końcu zdecydować.

- Czy bierzecie pod uwagę możliwość renegocjacji kontraktów z NFZ?

- Trzeba będzie uzyskać pewną promesę NFZ przed każdą inwestycją. Do tej pory każdy próbował sobie coś tam stawiać nie biorąc pod uwagę planów zdrowotnych itp. To się trochę wymknęło spod kontroli. Teraz trzeba będzie zgłosić inwestycję, ale NFZ lub przynajmniej Urząd Marszałkowski będzie musiał wydać promesę, że w tym miejscu takie coś jest potrzebne. Natomiast w tym roku będziemy kontraktować tę nową perspektywę. I to ma ogromne znaczenie, bo to będzie rzutować na kondycję finansową szpitali na najbliższe parę lat.

Prof. Tomasz Grodzki, chirurg i samorządowiec. Absolwent Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie. Doktor nauk medyczynych a od 2010 profesor nauk medycznych. Obecnie dyrektor Specjalistycznego Szpitala im. Alfreda Sokołowskiego w Szczecinie. Jest specjalistą chirurgii klatki piersiowej i transplantologiem. Od 2006 roku zasiada w Radzie Miasta Szczecina z ramienia Platformy Obywatelskiej. W tym roku startuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego z listy tej samej partii.

Autor: Bartek Wutke
comments powered by Disqus