Sobota, 11 lipca 2020r.

Imieniny: Olgi, Kaliny, Benedykta

  • DOŁĄCZ DO NAS:

Strona główna / Region / Brunatna bestia podnosi łeb?

Niemieccy neonaziści rosną w siłę

Brunatna bestia podnosi łeb?

Od kilku lat nasila się aktywność neonazistowskiej parti NPD

Foto: xtranews.de

Kwiecień to miesiąc bardzo szczególny dla niemieckich nacjonalistów. 20 kwietnia urodził się Adolf Hitler, zmarł 30 kwietnia - co roku właśnie w tym okresie neonaziści szczególnie manifestują swoją obecność, nie tylko w Niemczech. Kwiecień to również dobry czas by zadać pytanie: czy powinniśmy się obawiać prawicowego ekstremizmu u naszych zachodnich sąsiadów? 

Jak donosi niemiecka prasa, w sąsiadującym z nami landzie Meklemburgii-Pomorzu Przednim drastycznie nasilliła się aktywność neonazistowskiej Narodowodemokratycznej Partii Niemiec (NPD), której wpływy od kilku lat systematycznie spadały. Już za chwilę jej przedstawiciele zasiądą w Parlamencie Europejskim.

Łącznie w ubiegłym roku odnotowano 185 neonazistowskich akcji, m.in. demonstracji, zlotów, przemarszów, koncertów czy festynów. Oznacza to, że średnio do podobnych akcji dochodziło co drugi dzień... Dla porównania w roku 2012 było ich „tylko” 150. NPD odbudowuje poparcie proponując m.in. porady dotyczące zasiłku dla bezrobotnych czy organizując obozy młodzieżowe.

Nic dziwnego, że partia, która w skali całego kraju nie odgrywa większej roli, cieszy się sporym poparciem właśnie we wschodnich Niemczech. Meklemburgia nadal jest jednym z najbiedniejszych landów byłego NRD, z jedną z najwyższych stóp bezrobocia. Skrajnie prawicowi posłowie zasiadają w jej parlamencie od lat, a teraz sięgają po więcej...

W marcu w niedalekim Pasewalku w wyborach uzupełniających na burmistrza trzecie miejsce z 7,8 proc. poparciem zajął kandydat NPD Kristian Belz. Był to pierwszy w Niemczech przypadek, kiedy to do wyborów na stanowisko burmistrza dopuszczono przedstawiciela ugrupowania prawicowo-ekstremistycznego. I to pomimo protestów mieszkańców Pasewalku i okolic oraz sporych kontrowersji w całym kraju. Przypomnijmy, że w wyborach na to samo stanowisko w 2010 roku kandydatowi NPD odmówiono prawa startu. Ostatecznie burmistrzem i następcą zmarłego Reinera Dambacha, stanowczego przeciwnika neonazistów, została bezpartyjna i popierana przez lewicę Sandra Nachtweih. „Demokracja i demokraci zwyciężyli. NPD jest tam, gdzie jej miejsce – na uboczu“ – skomentowała wyniki wyborów starosta powiatu Sylvia Bretschneider. Niesmak jednak pozostał. Tym bardziej, że w położonym nad Zalewem przygranicznym regionie Uecker Randow, NPD upchnęło swoich przedstawicieli na listach wyborczych do samorządu.

Niewinnie brzmiące nazwy inicjatyw obywatelskich: „Piękniejszy Strasburg”, „Alternatywa dla Torgelow”, „My – stąd”, które dopuszczono do wyborów w Ueckermünde, Torgelow oraz w Strasburgu, to w rzyczywistości fasadowe ugrupowania, za którymi stoją kandydaci NPD. Partia zamierza też zaskarżyć decyzję okręgowej komisji wyborczej, która nie dopuściła do wyborów na stanowisko burmistrza jej przedstawiciela Dirka Bahlmanna.

I wreszcie ostatnie niepokojące wieści – ta sama NPD, skrajnie nacjonalistyczna partia, która uważa się za spadkobierczynię hitlerowskiej NSDAP, ma realne szanse na wejście do Parlamentu Europejskiego w majowych wyborach! Niemiecki Sąd Konstytucyjny zniósł właśnie 3 proc. próg wyborczy, który obowiązywał w wyborach do Europarlamentu. Sędziowie trybunału uznali, że dotychczasowy próg naruszał konstytucję dyskryminując mniejsze partie. Według nowego prawa wyborczego, NPD będzie potrzebowała tylko 0,7 proc. głosów, aby jej przedstawiciel zajął jedno z 96 miejsc w PE przeznaczonych dla Niemiec. W 2013 roku w wyborach parlamentarnych nacjonalistyczna partia uzyskała 1,2 proc. głosów. W eurowyborach według ostanich sondaży NPD może liczyć nawet na 1,8 proc. poparcia i miałoby spore szanse na wprowadzenie do Parlamentu Europejskiego nawet trzech deputowanych! „Chcemy wejść do europarlamentu, bo to scena, na której możemy połączyć się z innymi siłami nacjonalistycznymi” - zapowiedział szef NPD Udo Pastörs podczas ogólnoniemieckiego zjazdu partii. Na początku roku Parlament Meklemburgii uchylił Pastörsowi immunitet,co oznacza, że wykonany zostanie ciążący na nim wyrok za kłamstwa dotyczące Holocaustu. Największe szanse wśród nacjonalistow ma jednak były lider NPD Udo Voigt, zwycięzca wewnątrzpartyjnych wyborów na kandydatów do PE. Ten sam, pod którego przewodnictwem święciła swoje największe sukcesy. Voigt kierował partią w latach 1996-2011. Za jego rządów NPD wprowadzała swoich deputowanych do landtagów Saksonii i Meklemburgii. Pięć lat temu w wielu miejscowościach niemieckiej Meklemburgii-Pomorza Przedniego NPD uzyskała nawet ponad 30 proc. poparcie w wyborach i zdobyła głos co czwartego mieszkańca niemieckiej części wyspy Uznam! A głosząc potrzebę rewizji granic z Polską oraz hasłami: "Auslander raus", „Polen-invasion stoppen!" czy "Multikulti - Nein, Danke!" NPD była o krok od zdobycia pierwszych mandatów w Bundestagu. Co znamienne, od wielu lat podejmowane są w Niemczech nieskuteczne próby zlikwidowania NPD. Do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w Niemczech trafił niedawno kolejny wniosek o delegalizację partii z powodu jej ideologicznego pokrewieństwa z nazizmem oraz propagowania rasizmu i antysemityzmu. O wprowadzenie zakazu jej działalności walczy Bundesrat, druga obok Bundestagu izba niemieckiego parlamentu, która jest przedstawicielstwem 16 krajów związkowych.

I jeszcze na koniec kilka zatrważających liczb. Szacuje się, że w całych Niemczech aktywnych jest ponad 22 tys. neonazistów, z tego ok. 10 tys. gotowych jest sięgać po przemoc. Tylko w 2011 roku ekstremiści popełnili 775 przestępstw z użyciem przemocy. Rok później ta liczba jeszcze wzrosła. Rząd federalny mówi o 63 śmiertelnych ofiarach skrajnej prawicy od chwili zjednoczenia Niemiec. Fundacja Amadeu Antonio-Stiftung wymienia 183 ofiary śmiertelne. Według oficjalnych danych do dziedzictwa NSDAP odwołuje się w Niemczech aż 219 różnych grup, z których najliczniejsza NPD liczy ok. 5000 członków. Blisko 25 proc. z nich była w przeszłości skazana za działalność wywrotową, ataki na politycznych oponentów, bezdomnych oraz imigrantów. NPD powiązane jest ze skrajnym ugrupowaniem NSU (Narodowosocjalistyczne Podziemie), oskarżanym o dokonanie dziesięciu morderstw w głośnym procesie „trójki z Zwickau".

Autor: /m.k./
comments powered by Disqus