Wigilijny parkrun
Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku, dzień zwykły dzień...
Foto: Piotr Zgraja
Tak się zbiegło, że na 24 grudnia przypadł #24 parkrun. Wigilijny poranek z typową jesienną pogodą, troszkę wiatru, troszkę chmur i odrobina deszczu okazał się dla biegaczy bardzo udany. Frekwencja, jak na tę porę roku, wysoka, zaroiło się w parku od czerwonych, mikołajowych czapek. Wszyscy w wigilijny dzień - radośni, uśmiechnięci i gotowi do biegu.
Po rozgrzewce, poprowadzonej tym razem przez Agnieszkę Duszę, na starcie stanęło 51 osób, w tym rodzinka biegowa: Robert, Ania i w wózku trzymiesięczna Hania, a także trzy urocze czworonogi. Swoją obecnością parkrunowy bieg zaszczycili, po raz kolejny, goście z Niemiec – Bettina i Jeremy, a także Justyna, kiedyś mieszkanka Świnoujścia, dziś już Wrocławianka.
Na starcie, jak zwykle, chwila dla fotoreporterów, a potem już tylko dwa okrążenia po parkowych ścieżkach i meta. Wszyscy cali i zdrowi dotarli do celu.
Sobotni bieg wygrał debiutujący Arkadiusz Czarnecki z czasem 19:25, drugi był Piotr Kudaś 21:03, trzeci Łukasz Jadach 21:17.
Wśród kobiet zwyciężyła najmłodsza uczestniczka Izabela Bedzyk 24:43, druga była Ola Andryszak 25:00 a trzecia Magda Juszczyk-Bukowiecka 26:04.
Aż 9 osób biegło po raz pierwszy a 5 osób może pochwalić się nowymi rekordami życiowymi na parkrunowej trasie. Szczegółowe wyniki biegu: www.parkrun.pl/swinoujscie
Na mecie zespół parkrun serwował barszczyk, ciepłą herbatkę, cudowne parkrunowe pierniczki upieczone i ozdobione przez niezwykle utalentowaną Agnieszkę Duszę, ciasteczka i czekolady ufundowane przez hotel „Trzy Wyspy” i batoniki ufundowane przez Stowarzyszenie Trzeźwościowe „HOL”.
Zespół parkrun zaprasza na kolejny wyjątkowy bieg tym razem Sylwestrowy. Organizatorzy dla uczestników przygotowali niespodzianki. Ciekawe jakimi przebraniami sylwestrowymi zaskoczą nas biegacze