Wtorek, 20 sierpnia 2019r.

Imieniny: Bernarda, Samuela, Sobiesława

  • DOŁĄCZ DO NAS:

Strona główna / Sport / Kolejne obietnice czy wreszcie konkrety?

Flota szuka sponsora odc. 49

Kolejne obietnice czy wreszcie konkrety?

Nie tylko kibice wypatrują z utęsknieniem bogatego sponsora

Foto: Bartek Wutke

Władze miasta spotkały się przed kilkoma dniami z przedstawicielem grupy sponsorów zainteresowanych współpracą z Flotą. Informacja o tajemniczym inwestorze z Portugalii wypłynęła już wcześniej, przy okazji benefisu kierownika drużyny Leszka Zakrzewskiego. To wtedy o potencjalnych sponsorach przebąkiwał nawet Janusz Żmurkiewicz. Teraz sprawa nabiera realnych kształtów...?

Na poniedziałkowym spotkaniu z prezydentem zjawiła się wiceprezydent Joanna Agatowska, prezes klubu Edward Rozwałka oraz wspomniany przedstawiciel inwestorów. Dodajmy, że pochodzi z... Niemiec. Według nieoficjalnych informacji pomysł sponsorowania pierwszoligowej drużyny z naszego miasta pojawił się podczas przyjacielskiej rozmowy byłego piłkarza naszej drużyny z zamożnym kolegą. Bardzo prawdopodobne, że tym piłkarzem jest najbardziej utytułowany zawodnik Floty, były reprezentant kraju, Marcin Adamski, który po występach m.in. Zagłębiu Lubin i Rapidzie Wiedeń grał przez sezon w niemieckim FC Erzgebirge Aue.

W chwili obecnej Miasto Świnoujście jest głównym i najhojniejszym sponsorem klubu. Co sezon wykłada około 2 milionów złotych. Zazwyczaj to nie wystarcza i MKS zwraca się do władz miasta o dofinansowanie. A to oznacza kolejne kilkaset tysięcy złotych z miejskiej kasy i głosy niezadowolenia wśród tych mieszkańców Świnoujścia, którzy widzą pilniejsze potrzeby niż futbol. Patrząc obiektywnie, trudno znaleźć na pierwszoligowym poziomie inny klub bez strategicznego sponsora w takim wymiarze finansowany przez lokalne władze. Z drugiej strony, niewiele jest w I-lidze klubów z tak niskim budżetem. Wkład pozostałych darczyńców Floty nie ma większego wpływu na finanse klubu i jest raczej dodatkiem.

Jak podkreśla Prezydent Żmurkiewicz, podstawowym warunkiem jaki stawia tajemniczy inwestor jest utrzymanie Floty w I-lidze. Portugalczycy, którzy podobno związani już są z jednym z klubów ze swojego kraju, poza finansowym wsparciem pragną również ogrywać w Świnoujściu utalentowanych zawodników. Poziom pierwszej ligi powinien wystarczyć, drugiej już niekoniecznie.

Czy ostatnie zmiany we Flocie są odpowiedzią na życzenia potencjalnych inwestorów? Flota od dawna niebezpiecznie balansuje nad strefą spadkową. Po serii porażek Bogusława Baniaka zastąpił na stanowisku trenera Tomasz Kafarski. Dziwnym zbiegiem okoliczności pojawił się on jako widz na stadionie Floty w tym samym czasie co pogłoski o sponsorach z Portugalii. Kibice pamiętają, że to właśnie popularny „Kafar” poukładał grę drużyny w ubiegłym sezonie. Wtedy zjawił się za późno - po superrundzie jesiennej pod wodzą Dominika Nowaka Flota zaliczyła fatalną wiosnę i straciła szanse na awans do Ekstraklasy. Czy teraz uratuje I-ligę dla Świnoujścia i tym samym „załatwi” Flocie sponsora?

Aby ostudzić nieco rozpalone głowy kibiców już wyobrażających sobie Wielki i Bogaty MKS w Ekstraklasie, przypominamy, że równo rok temu koło Floty kręcili się podobno sponsorzy z Holandii lub Turcji. O wcześniejszych niedoszłych inwestorach pojawiających się w plotkach właściwie co sezon nawet nie wspominamy. Wielu kibiców widziało w roli bogatego dobrodzieja spókę Polskie LNG, która jak dotąd z I-ligową piłka nożną w Świnoujściu nie chce mieć nic wspólnego.

Autor: /v/
comments powered by Disqus