Wtorek, 27 października 2020r.

Imieniny: Iwony, Sabiny

  • DOŁĄCZ DO NAS:

Strona główna / Sport / Zamienili się koszulkami?

Flota - Pogoń II Szczecin 2-2 (0-2)

Zamienili się koszulkami?

Foto: Piotr Dworakowski

Mecz jako żywo przypominał spotkanie Floty z Pogonią w I lidze, w 2011 w Szczecinie. Wtedy to w pierwszej połowie Flota o mało nie rozerwała Pogoni na strzępy, a po przerwie sytuacja się odwróciła o kąt półpełny i z trudem dowieźliśmy remis. Ktoś wtedy powiedział, że w przerwie drużyny chyba zamieniły się koszulkami. Teraz było odwrotnie w sensie klubów a tak samo w sensie gospodarze - goście. 

W pierwszej połowie nasz zespół nie miał praktycznie nic do powiedzenia. Zawodnicy Pogoni biegali, wymieniali się pozycjami i wyglądali jakby w nogach mieli elektromagnes. Kiedy chcieli piłka kleiła się do nóg, ale nie mieli też problemów by ja oderwać celem podania do partnera. W tej sytuacji wynik 2-0 był w pełni sprawiedliwy i na pewno nie za wysoki - te bramki paść musiały. 
Wynik otworzył już w 5 minucie plasowanym strzałem przy słupku Kalenik, podwyższył głową z podania Lisa po kontrze Zaborski. Nie wiem jakich argumentów użył w szatni trener Rot ale sytuacja zmieniła się diametralnie. Flota ruszyła do ataku i nie było już lęku przed przeciwnikiem.

W 50 minucie Iskra z podania Kołata strzałem przy prawym słupku zdobył kontaktowego gola i zaczęła się dominacja Floty. Wyrównał 14 minut później strzałem jak z moździerza, tzn. bardzo wysokim lobem, Adrian Kołat. Z innych sytuacji spektakularne były dwie: w 62 starcie w polu karnym bramkarza z Iskrą uznane przez sędziego jako czyste i strzał Iskry w poprzeczkę w 70. 
Wróciliśmy zatem z piekła i największą korzyścią z tego meczu jest bez wątpienia nauka. Po pierwsze Pogoń pokazała, że nie będzie tak łatwo jak mogłoby się wydawać po pierwszym meczu, a po drugie nasz zespół po raz kolejny dowiódł, że ma charakter i potrafi się podnieść nawet mocno skopany (metafora). 

Kolejne spotkanie za tydzień znów u nas. Tym razem z Mieszkiem Gniezno, który dziś doznał klęski z Nielbą Wągrowiec, która dla odmiany tydzień wcześniej przegrała 1-5 z... Pogonią II. Ale nie liczyłbym na łatwe punkty. Trzeba grać swoje i to najlepiej jak się potrafi. W każdym meczu! Woda sodowa dobra jest w skrzynkach a nie w głowach. I chyba dobrze, że Pogoń dziś te głowy ostudziła. 

Być może nie wszyscy zauważyli, że wyniki 2 pierwszych meczów Floty są identyczne jak przed rokiem. Czyżby znak? 

0-1 Oskar Kalenik 5 minuta
0-2 Kacper Zaborski 18 minuta
1-2 Paweł Iskra 50 minuta
2-2 Adrian Kołat 64 minuta

Flota: Daniel Kusztan, Adrian Kołat, Dmytro Szewczuk, Michał Stasiak, Mariusz Helt, Mariusz Bedliński, Dawid Adamski, Grzegorz Tarasewicz, Konrad Prawucki, Damian Staniszewski (71 Łukasz Kopeć), Paweł Iskra.
Nie grali: Łukasz Gądek, Aleksander Cieślik, Błażej Jezierski, Patryk Harkot, Mateusz Bątkowski, Liam Maćkowski.
Trener: Jerzy Rot.
Kierownik drużyny: Lech Nowak.

Pogoń II: Nikodem Sujecki, Jakub Lis, Fabian Pach, Jakub Kuzko, Filip Balcewicz, Michał Graczyk, Mateusz Rościszewski (65 David Rajchenberg Gonzalez), Michał Kwiecień (58 Kacper Cichoń), Kacper Zaborski (88 Bartosz Krzysztofek), Błażej Starzycki (82 Kamil Kort), Oskar Kalenik (72 Stanisław Wawrzynowicz).
Nie grali: Aleksander Sobczak, Mateusz Stolarczyk.
Trenerzy: Paweł Ozga, Rafał Andruszko, Patryk Dąbrowski, Maciej Borowski, Przemysław Franczak.
Kierownik drużyny: Robert Białobrzeski.

Żółte kartki:
Flota: nie było.
Pogoń II: Kwiecień (41), Wawrzynowicz (74), Kuzko (81), Rajchenberg (83), Graczyk (86).

Sędziowali: Karol Arys, Patryk Nowicki, Bartłomiej Berdzik.
Obserwator: Jerzy Broński.

Widzów: 580.

Autor: Waldemar Mroczek
comments powered by Disqus